Doktor Dolittle i jego zwierzęta – streszczenie

Hugh Lofting · Dwudziestolecie międzywojenne

Informacje ogólne

„Doktor Dolittle i jego zwierzęta" to powieść przygodowa brytyjskiego pisarza Hugh Loftinga, wydana po raz pierwszy w 1920 roku. Jest to pierwsza część cyklu o doktorze Johnie Dolittle'u. Akcja rozgrywa się w nieokreślonej przeszłości, w czasach gdy „nasi dziadkowie byli jeszcze zupełnie mali".

Książka opowiada o doktorze medycyny, który porzuca leczenie ludzi na rzecz leczenia zwierząt, uczy się ich języka i wyrusza w daleką podróż do Afryki, by ocalić chore małpy. W drodze powrotnej pokonuje piratów, znajduje zaginionego rybaka i wraca do domu jako bogacz.

Główni bohaterowie to:

  • Doktor John Dolittle - doktor medycyny z Puddleby, miłośnik zwierząt; porzuca lukratywną praktykę lekarską dla opieki nad chorymi zwierzętami; dobroduszny, skromny, nieco roztargniony, o wielkiej wiedzy i jeszcze większym sercu.
  • Polinezja - stara papuga, setki lat licząca; to ona uczy Doktora języka zwierząt; mądra, doświadczona, przedsiębiorcza i zaskakująco praktyczna.
  • Dżip - pies o niezwykłym węchu; ratuje zaginionego rybaka, wywąchując go wśród oceanu; dumny, lecz oddany.
  • Dab-Dab - kaczka; praktyczna gospodyni i prawdziwy głos rozsądku w drużynie Doktora.
  • Gub-Gub - prosiak; młody, naiwny i nieustannie myślący o jedzeniu; komiczny towarzysz podróży.
  • Tu-Tu - sowa; doskonały słuch pozwala jej usłyszeć nawet łzę padającą na rękaw; prowadzi domowe rachunki.
  • Czi-Czi - małpka uratowana od kataryniarza; zna afrykańską dżunglę jak własną kieszeń; niezbędna przewodniczka w Afryce.
  • Krokodyl - łagodny domator, który po uleczeniu zęba nie chce wracać do cyrku.
  • Dwugłowiec - mityczne stworzenie z dwiema głowami, dar od małp; nigdy wcześniej nie widziany przez białych ludzi.

Rozdział I - Puddleby

Doktor John Dolittle mieszka w małym miasteczku Puddleby nad rzeką Marsh. Jest powszechnie szanowanym lekarzem, lecz jego prawdziwą pasją są zwierzęta - trzyma ich w domu tak wiele, że pacjenci zaczynają go unikać. Siostra Doktora, Sara, bezskutecznie namawia go, by pozbył się zwierząt. Gdy w domu pojawia się krokodyl, Sara pakuje manatki i odchodzi, mówiąc że wyjdzie za mąż. Doktor zostaje sam z ukochanymi zwierzętami, lecz bez pieniędzy i bez pacjentów - odwiedza go już tylko Sprzedawca Mięsa dla Kotów, i to tylko raz do roku.


Rozdział II - Jak zaczął leczyć zwierzęta

Pewnego dnia Sprzedawca Mięsa dla Kotów sugeruje Doktorowi, by zamiast ludzi leczył zwierzęta. Papuga Polinezja, podsłuchując rozmowę, popiera ten pomysł i zdradza Doktorowi, że zwierzęta mają własny język. Przez całe deszczowe popołudnie dyktuje mu zwierzęcy alfabet. Doktor ze zdumieniem odkrywa, że pies Dżip też właśnie z nim rozmawiał - mrużąc nos. Stopniowo uczy się porozumiewać ze wszystkimi zwierzętami.

Wkrótce z okolicznych wsi i miasteczek zaczynają przybywać chore konie, krowy, psy i dzikie polne stworzenia. Doktor instaluje osobne wejścia dla każdego gatunku, a sława jego wyjątkowej umiejętności rozchodzi się po całym świecie zwierząt - ptaki, odlatując na południe, opowiadają o nim w dalekich krajach.


Rozdział III - Doktor i jego zwierzęta

Coraz więcej zwierząt zostaje u Doktora na stałe, nie chcąc wracać do poprzednich właścicieli. Pewnego wieczoru Doktor ratuje małpkę Czi-Czi od okrutnego kataryniarza, a wkrótce potem przyjmuje krokodyla zbiegłego z cyrku. Finansowe kłopoty Doktora narastają - sprzedaje kolejne sprzęty, wreszcie i odświętny garnitur. Zwierzęta postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce: Czi-Czi gotuje, Dżip zamiata podłogi ogonem, Dab-Dab odkurza, Tu-Tu prowadzi rachunki, a Gub-Gub pracuje w ogrodzie. Przed bramą posesji ustawiają nawet stragan z warzywami i kwiatami. Mimo to śnieg przykrywa ogród za wcześnie i zaczyna brakować jedzenia.


Rozdział IV - Wiadomość z Afryki

Pewnej grudniowej nocy Czi-Czi przybiega z wiadomością: w Afryce wśród małp wybuchła epidemia. Chore zwierzęta błagają Doktora o przybycie. Skarbonka jest pusta - ostatnią dwupensówkę wydano na gryzak dla ząbkującego borsuka. Doktor udaje się na wybrzeże i pożycza łódź od żeglarza, którego dziecko kiedyś wyleczył. Papuga Polinezja układa listę potrzebnych zapasów: suchary, wołowina w puszkach, lina, kotwica, dzwonek. Ekwipunek dostają na kredyt. Zwierzęta zamykają dom, zostawiają klucz staremu koniowi i odpływają.

Razem z Doktorem płyną: Dżip, Dab-Dab, Gub-Gub, Tu-Tu, Czi-Czi, krokodyl i Polinezja. Na pokładzie ukrywa się też biała myszka - pasażer na gapę, który schował się w sucharach.


Rozdział V - W podróży

Przez sześć tygodni płyną za jaskółką, która wskazuje im drogę. Im dalej na południe, tym cieplej. Latające ryby i morświny donoszą Doktorowi, że małpy niecierpliwie czekają na jego przybycie. Podczas burzy przy wybrzeżu Afryki statek rozbija się o skały. Dab-Dab przywiązuje linę do palmy, ratując tych, którzy nie umieją pływać. Wszyscy dostają się na brzeg cali i zdrowi. Doktor traci swój cylinder - kaczka znajduje go dryfujący na falach z myszką w środku.


Rozdział VI - Przesłuchanie przez króla

Z dżungli wychodzi czarnoskóry mężczyzna i nakazuje przybyszom stawić się przed królem Jolliginki. Król, zrażony przez poprzedniego białego przybysza, który okradł i opuścił jego królestwo, każe wtrącić Doktora i jego zwierzęta do więzienia. Papuga Polinezja, będąc wystarczająco mała, chowa się wcześniej w kieszeni płaszcza Doktora.

Nocą przemyka przez kraty okna więziennego, wślizguje się do pałacu i podszywając się pod głos Doktora, straszy śpiącego króla: grozi epidemią, jeśli nie zwolni więźniów. Przerażony monarcha rozkazuje otworzyć celę. Lecz gdy wraca do sypialni, królowa zdradza mu, że widziała wyfrunięcie papugi przez wybite okno. Król pędzi z powrotem do więzienia, lecz jest już za późno - Doktor i zwierzęta uciekają.


Rozdział VII - Małpy

Czi-Czi prowadzi uciekinierów przez gęsty las, ukrywając ich między kamieniami przez całą noc, dopóki żołnierze nie wracają do domu. Następnego dnia wyruszają do Krainy Małp. Po drodze małpka zna wszystkie jadalne owoce i rośliny - zbierają daktyle, figi, bataty i miód z gniazd dzikich pszczół. Wieczorami Czi-Czi opowiada przy ognisku pradawne historie z czasów mamutów, a Polinezja śpiewa o morzu.

Gdy dotierają wreszcie do granic Krainy Małp, żołnierze króla depczą im po piętach. Na skraju głębokiej przepaści małpy budują żywy most - łapią się za ręce i nogi, tworząc wiszącą kładkę nad rzeką. Doktor przechodzi jako ostatni. Żołnierze są bezsilni na drugim brzegu.


Rozdział VIII - Praca Lekarza

W Krainie Małp Doktor zastaje setki chorych zwierząt: goryli, szympansów, orangutanów, pawianów i innych. Przez trzy dni i trzy noce bez przerwy szczepi zdrowe małpy. Potem buduje wielki dom pełen łóżek dla chorych. Brakuje mu jednak opiekunów. Dumny Przywódca Lwów odmawia pomocy. Doktor spokojnie odpowiada, że dumne ludy kończą w osamotnieniu. Lew odchodzi z poczuciem wyższości, ale gdy wraca do legowiska, okazuje się, że jego lwiątko zachorowało. Rozgniewana lwica wypędza go i nakazuje wrócić do Doktora z przeprosinami. Lwy, lamparty, antylopy, żyrafy i zebry stają do pracy jako pielęgniarze. Pod koniec tygodnia ostatni pacjent opuszcza wielki dom. Doktor śpi trzy doby bez przerwy.


Rozdział IX - Nowy przyjaciel - Dwugłowiec

Gdy Doktor ogłasza, że musi wracać do Puddleby, małpy są w szoku. Zbierają się na naradę i postanawiają podarować mu wyjątkowy prezent. Czi-Czi proponuje, by dały mu dwugłowca - jedyne na świecie stworzenie z dwiema głowami, którego żaden biały człowiek nigdy nie widział i żadnemu zoo nie udało się schwytać. Dwugłowiec jest nieśmiały i boi się, że ludzie będą się na niego gapić, lecz gdy spotyka Doktora i widzi jego dobroć, zgadza się wyruszyć z nim - pod warunkiem, że jeśli Kraj Białych Ludzi mu nie odpowie, Doktor odeśle go z powrotem.

Małpy wyprawiają na cześć Doktora huczne pożegnalne przyjęcie. Szef goryli toczy wielki kamień i ogłasza, że będzie on pamiątką na wieki: małpie matki do dziś pokazują go dzieciom, mówiąc: „Tu siedział Dobry Biały Człowiek w Roku Wielkiej Zarazy."


Rozdział X - Podstęp z Księciem Bumpo

W drodze do wybrzeża drużyna gubi się w dżungli i przez przypadek trafia z powrotem do ogrodu króla Jolliginki. Doktor i zwierzęta lądują ponownie w celi. Tym razem król grozi, że Doktor będzie szorował pałacowe kuchnie do końca życia.

Polinezja, która ukryła się na drzewie, podpatruje syna króla - Księcia Bumpo - siedzącego w ogrodzie i wzdychającego: „Ach, gdybym tylko był białym księcem!" Papuga odzywa się do niego piskliwym głosem „wróżki Tripsitinki", obiecując, że wielki czarodziej zamknięty w lochu potrafi wybielić każdego. Naiwny książę uwierzy.

Nocą Bumpo odwiedza Doktora, który miesza specjalne preparaty i każe księciu zanurzyć twarz w misce z miksturą. Ku zaskoczeniu samego Doktora - efekt jest natychmiastowy: twarz Bumpo staje się śnieżnobiała, a oczy szare. Rozradowany książę otwiera celę. Doktor i zwierzęta uciekają na wybrzeże, gdzie czeka już przygotowany przez Bumpo statek.


Rozdział XI - Piraci berberysi

W drodze powrotnej, opływając wybrzeże Berberii, Dżip węszy przez sen i wyczuwa złych ludzi. Dab-Dab dostrzega za statkiem trzy czerwone żagle. To piraci dowodzeni przez Bena Alego, zwanego Smokiem Berberii. Piracki okręt jest szybszy od łódki Doktora.

Jaskółki chwytają setki sznurków przywiązanych do dziobu i ciągną statek z taką prędkością, że Doktor musi trzymać kapelusz obiema rękami. Piraci zostają daleko w tyle.


Rozdział XII - Wyspa

Zmęczone jaskółki zaciągają statek do ukrytej zatoki na przepięknej wyspie. Doktor i zwierzęta schodzą na ląd po wodę i jedzenie. Kanarki - które słyszały o Doktorze od wędrownych ptaków - prowadzą ich do źródła i łąk pełnych nasion. Gub-Gub odkrywa dolinę trzciny cukrowej.

Tymczasem wielki czarny szczur podchodzi do Doktora i oznajmia, że statek pożyczony od Bumpo zaraz pójdzie na dno - szczury to wyczuły mrowieniem ogonów. Ostrzega Doktora, by więcej nim nie pływał.

W tym samym czasie piraci wpływają do zatoki i grzebią na starym statku. Jaskółki natychmiast donoszą o tym Doktorowi. Cała drużyna przekrada się na opustoszały piracki okręt, podnosi kotwicę i wypływa - ale przeziębiony Gub-Gub kicha tak głośno, że piraci wybiegają na pokład.


Rozdział XIII - Koniec piratów

Piraci blokują wyjście z zatoki. Ben Ali grozi, że zje prosiaka i kaczkę, a resztę zmusi do zapłacenia okupu. Tu-Tu szepce Doktorowi do ucha: niech gada, stary statek i tak zaraz pójdzie na dno - szczury nie mylą się w takich sprawach. Doktor wdaje się z Benem Alim w rozmowę na czas.

Statek piratów zaczyna tonąć. Sześciu złoczyńców dryfuje w wodzie. Rekiny otaczają ich, lecz Doktor prosi, by ich nie pożerały - tylko nie pozwalały im dopłynąć do brzegu. Ben Ali kaprysząc i złorzecząc, musi przyjąć warunek Doktora: porzuca piractwo i razem z całą załogą zostaje na wyspie jako spokojny rolnik uprawiający karmę dla kanarków.


Rozdział XIV - Tajemniczy pasażer

Zwierzęta odkrywają na pirackim okręcie zamknięte na klucz drzwi. Sowa Tu-Tu przykłada ucho do zamka i słyszy, jak z drugiej strony ktoś po cichu płacze - słyszy nawet łzę padającą na rękaw koszuli. Doktor wyrywa drzwi siekierą. W małym pokoiku pełnym beczek z rumem siedzi ośmioletni chłopiec. Opowiada, że piraci porwali go razem z wujkiem. Gdy wujek odmówił przystąpienia do piratów, Ben Ali wyrzucił go za burtę - a przynajmniej tak się chłopcu zdaje.


Rozdział XV - Poszukiwanie wujka

Doktor prosi morświny, czy wiedzą coś o losie rudego rybaka z kotwicą na ramieniu. Morświny potwierdzają: nie utonął, bo gdyby tak było, powiedziałyby im o tym głębinowe skorupiaki. Sześć wielkich orłów rusza na poszukiwania i przelatuje nad wszystkimi morzami, krajami i wyspami - bez skutku. Wujka po prostu nie można zobaczyć.

Wtedy Dżip bierze sprawy w swoje ręce. Wącha czerwoną chustę po wujku i wyczuwa na niej charakterystyczny zapach czarnej tabaki Rappee. Pewnego piątkowego poranka, gdy wieje wilgotny wiatr zachodni, staje na dziobie okrętu i zaczyna węszyć. Wylicza dziesiątki zapachów dochodzących z różnych stron - od starych cegieł, po koryto dla koni pod klonami - lecz tabaki wciąż nie czuje. Czeka na właściwy wiatr.


Rozdział XVI - Sukces Dżipa

Dżip nie wyczuwa tabaki ani przy wietrze północnym, ani południowym, ani wschodnim. Dopiero trzeciego dnia powiewa wiatr zachodni. Pies wybiega na pokład, węszy i z triumfem oznajmia, że namierzył cel. Kieruje statkiem jak kompasem - nos wskazuje kurs. Po południu Tu-Tu dostrzega z masztu wielką skałę błyszczącą w słońcu jak złoto. Doktor i Dżip wyskakują na ląd. Pies kluczy po skale i w końcu siada przy głębokiej dziurze w samym środku wysepki. Na dole - w jaskini pod ziemią - leży śpiący mężczyzna z wielką tabakierką czarnej tabaki Rappee przy boku.

Doktor budzi go ostrożnie. Rozbitek opowiada, że Ben Ali zostawił go tu, bo odmówił zostania piratem, i że żywił się przez cztery dni wyłącznie tabaką. Szczęśliwy chłopiec tańczy na pokładzie z dwugłowcem. Jaskółki gwiżdżą triumfalnie tak głośno, że mijający marynarze myślą, że nadciąga burza. Dżip wraca do portu ze złotą obrożą na szyi, wygrawerowaną: „DŻIP - Najmądrzejszy Pies Świata".


Ostatni rozdział - Powrót do domu

Wiosną Doktor wraca do ojczyzny, lecz nie jedzie od razu do Puddleby. Przez kilka tygodni objeżdża kraj wozem cygańskim, na jarmarkach pokazując za sześć pensów dwugłowca - jedyne takie stworzenie na świecie. Właściciele zoo i cyrkowcy oferują astronomiczne sumy, lecz Doktor za każdym razem odpowiada: „Dwugłowiec nigdy nie trafi do klatki. Pozostanie panem swojego losu, tak samo jak ty czy ja."

Gdy zarabia już dość, wraca do małego domku z wielkim ogrodem w Puddleby. Spłaca marynarza - kupuje mu dwa nowe statki i lalkę dla dziecka. Płaci sklepikarzowi za dawny kredyt. Kupuje nowe pianino i przenosi do niego białe myszki. Wypełnia skarbonkę pieniędzmi - a gdy się nie mieszczą, kupuje jeszcze trzy kolejne pojemniki.

  • Pieniądze to prawdziwe utrapienie! - mówi. - Ale jednak miło jest nie musieć się martwić o jutro.

W odległej Afryce małpy kołyszą się w koronach palm i pytają jedna drugą, czy Dobry Biały Człowiek kiedyś wróci. A Polinezja skrzeczy z gąszczu winorośli: „Tak myślę… Tak mi się wydaje… No, taką mam nadzieję!" I burkliwy krokodyl zanurzony w mule ucina dyskusję: „Na pewno wróci! A teraz idźcie spać!"

Zobacz również: