George Orwell

1903–1950 Współczesność
Lektur w bazie: 2
Portret autora – George Orwell

Człowiek, który wymyślił słowo na opisanie naszych czasów

Kiedy mówimy dziś, że coś jest „orwellowskie”, zwykle mamy na myśli inwigilację, propagandę albo państwo, które przekręca fakty tak długo, aż kłamstwo zaczyna brzmieć jak prawda. Mało który pisarz doczekał się tego, że jego nazwisko zamieniło się w przymiotnik używany przez publicystów, polityków i zwykłych ludzi na całym świecie. George Orwell tego doczekał, choć sam nigdy nie poznał słowa „orwellowski”. Zmarł, zanim jego książki na dobre zdążyły wybrzmieć.

Naprawdę nazywał się Eric Arthur Blair i przez większość życia balansował między dwiema tożsamościami: chłopakiem z klasy średniej wychowanym w systemie brytyjskiego imperium a buntownikiem, który to imperium znienawidził na tyle mocno, żeby poświęcić mu jedne z najbardziej wnikliwych esejów XX wieku. Zanim napisał „Rok 1984”, sam doświadczył głodu, poniżenia, kuli w gardle i diagnozy, która skazywała go na powolne umieranie. Trudno o autora, który równie dosłownie przepłacił własnym zdrowiem za wiedzę, którą później przelał na papier.

Na polskiej maturze Orwell pojawia się głównie za sprawą „Roku 1984” i „Folwarku zwierzęcego”, czyli dwóch najbardziej znanych ostrzeżeń przed totalitaryzmem w literaturze światowej. Żeby zrozumieć, skąd wzięła się ich siła, trzeba cofnąć się do Indii Brytyjskich, przejść przez slumsy Paryża i Londynu, zatrzymać się na chwilę w okopach Aragonii, a skończyć na wietrznej szkockiej wyspie, gdzie umierający pisarz kończył swoje najsłynniejsze dzieło.

Fakty w pigułce: życie Erica Blaira rok po roku

Rok lub okres Wydarzenie z życia Wpływ na twórczość i lektury
1903 Narodziny Erica Arthura Blaira w Motihari w Indiach, w rodzinie brytyjskiego urzędnika kolonialnego Doświadczenie kolonializmu „od kuchni” ukształtowało jego późniejszy krytyczny stosunek do imperium
1917/1921 Nauka w elitarnym Eton College dzięki stypendium Zetknięcie z brytyjską klasą wyższą, którą później opisywał z dystansem i ironią
1922/1927 Służba w Indyjskiej Policji Cesarskiej w Birmie Powieść „Dni w Birmie” oraz eseje „Strzelając do słonia” i „Powieszenie”
1928/1929 Życie wśród biedoty w Paryżu i Londynie, praca jako zmywak i włóczęga Reportaż „Na dnie w Paryżu i Londynie”, pierwsza publikacja pod pseudonimem George Orwell
1936 Ślub z Eileen O’Shaughnessy oraz wyjazd do Hiszpanii ogarniętej wojną domową Doświadczenie frontu i rana postrzałowa szyi opisane w „Hołdzie dla Katalonii”
1937 Reportaż o biedzie robotniczej w północnej Anglii Publikacja „Droga na molo w Wigan”, ważny głos w dyskusji o socjalizmie
1945 Wydanie „Folwarku zwierzęcego”, krótko po śmierci żony Eileen Alegoria rewolucji rosyjskiej i mechanizmów władzy totalitarnej
1946/1949 Praca nad powieścią na odludnej szkockiej wyspie Jura, mimo postępującej gruźlicy Powstanie „Roku 1984”, wydanego w czerwcu 1949 roku
1950 Śmierć w Londynie w wieku 46 lat, kilka miesięcy po ślubie z Sonią Brownell Pozostawił po sobie dzieło, które trwale zmieniło język polityki i publicystyki

Kim był Eric Blair, zanim stał się George’em Orwellem?

Przyszły pisarz urodził się 25 czerwca 1903 roku w Motihari, niewielkim mieście w Bengalu, gdzie jego ojciec Richard Blair pracował w Departamencie Opium administracji brytyjskich Indii. To nie jest szczegół bez znaczenia: rodzina Blairów należała do tej warstwy kolonialnych urzędników, którzy z jednej strony żyli wygodnie dzięki systemowi imperialnemu, a z drugiej sami byli w tym systemie dość nisko postawionymi trybikami. Sam Orwell nazwał później swoją rodzinę „niższą warstwą wyższej klasy średniej”, co brzmi jak żart, ale dobrze oddaje napięcie, w którym dorastał.

Rok po urodzeniu matka zabrała go razem ze starszą siostrą Marjorie do Anglii. Ojciec został w Indiach i pojawił się w życiu syna dopiero w 1912 roku, kiedy przeszedł na emeryturę. Relacja między nimi nigdy specjalnie się nie rozwinęła. Eric uznawał ojca za nudnego konserwatystę, z którym niewiele go łączyło. W tym samym czasie na świat przyszła młodsza siostra Avril, a mały Eric, jak twierdzi jedna z biografii, jako pierwsze słowo w życiu miał wypowiedzieć „paskudne”. Chłopiec był chorowity, często zmagał się z zapaleniem oskrzeli, co miało się okazać ponurym zapisem na przyszłość, bo choroby płuc będą go prześladować aż do śmierci.

W wieku ośmiu lat trafił do szkoły przygotowawczej St Cyprian’s w Sussex, którą po latach opisał w bardzo osobistym, gorzkim eseju „Such, Such Were the Joys”. Nazwał tam dyrekcję szkoły „strasznymi, wszechmocnymi potworami”, a samą placówkę określił jako drogą i snobistyczną instytucję, która z roku na rok stawała się jeszcze bardziej snobistyczna. Tekst uznano za zbyt kontrowersyjny, żeby opublikować go za życia autora. Ukazał się dopiero w 1968 roku, kilkanaście lat po jego śmierci.

Mimo trudnych wspomnień ze szkoły podstawowej, Eric okazał się na tyle zdolny, żeby zdobyć stypendium do Eton College, jednej z najbardziej prestiżowych szkół w Anglii, gdzie uczył się w latach 1917 do 1921. Sam przyznawał później, że był tam „stosunkowo szczęśliwy”, choć niewiele się uczył. Eton dawał uczniom sporo swobody, a Blair wykorzystywał ją raczej na czytanie i pisanie satyrycznych wierszyków o nauczycielach niż na pilną naukę. Rodziny nie było stać na studia uniwersyteckie, więc absolwent Eton musiał znaleźć inną drogę zawodową. Wybrał tę najbardziej oczywistą dla kogoś z jego pochodzenia: służbę w administracji kolonialnej.

Birma, czyli jak przyszły antykolonialista został funkcjonariuszem imperium

W 1922 roku, mając dziewiętnaście lat, Blair wstąpił do Indyjskiej Policji Cesarskiej i został wysłany do Birmy, ówczesnej prowincji Indii Brytyjskich. Spędził tam pięć lat, do 1927 roku, pełniąc funkcję młodszego oficera policji odpowiedzialnego za utrzymanie porządku w kilku okręgach, między innymi w Moulmein, mieście, z którego pochodziła jego matka.

To doświadczenie było dla niego rozdzierające. Z jednej strony reprezentował siłę, która rządziła miejscową ludnością, z drugiej coraz mocniej dostrzegał niesprawiedliwość tego systemu. W słynnym eseju „Strzelając do słonia” opisał sytuację, w której musiał zastrzelić uciekającego słonia wyłącznie dlatego, że zebrany tłum Birmańczyków oczekiwał od niego stanowczego działania. Sam przyznawał, że w chwili, gdy podnosił broń, wiedział z absolutną pewnością, że nie powinien tego robić. Zabił zwierzę tylko po to, żeby nie wyjść na tchórza w oczach ludzi, którzy i tak go nienawidzili. To zdarzenie stało się dla niego metaforą całego mechanizmu władzy kolonialnej: biały człowiek, który staje się tyranem, w rzeczywistości sam traci wolność, bo musi grać rolę, jakiej oczekuje od niego tłum.

Podobnie mocny jest esej „Powieszenie”, relacja z egzekucji więźnia, podczas której narrator nagle dostrzega w skazańcu żywego, czującego człowieka, a nie anonimowy przypadek do załatwienia. Te dwa krótkie teksty, choć powstały już po powrocie do Anglii, wyrastają wprost z birmańskich doświadczeń i pokazują, jak bardzo młody policjant czuł się rozdarty między obowiązkiem służbowym a moralnym obrzydzeniem do własnej roli.

Powrót do Anglii w 1927 roku był w gruncie rzeczy ucieczką. Blair zrezygnował ze służby, oficjalnie tłumacząc to złym stanem zdrowia, choć naprawdę chodziło mu o coś innego: chciał, jak sam pisał, uciec nie tylko od imperializmu, ale od wszelkich form panowania człowieka nad człowiekiem. Doszedł do wniosku, że angielska klasa robotnicza jest traktowana przez własne państwo trochę tak, jak Birmańczycy byli traktowani przez Brytyjczyków, i postanowił stanąć po stronie uciskanych, a nie uciskających.

Paryż, Londyn i narodziny pseudonimu

Zimą 1927 na 1928 rok Blair zaczął celowo szukać kontaktu z najbiedniejszymi mieszkańcami Londynu, włócząc się po noclegowniach i slumsach East Endu. Chciał zrozumieć biedę od środka, nie z perspektywy urzędnika czy dziennikarza, ale kogoś, kto sam głoduje i śpi w noclegowni dla bezdomnych. Wkrótce przeniósł się do Paryża, gdzie pracował jako zmywak naczyń w restauracyjnych kuchniach, żyjąc na granicy nędzy. Te doświadczenia stały się materiałem na pierwszą wydaną książkę, reportaż „Na dnie w Paryżu i Londynie”, opublikowany w 1933 roku.

To właśnie wtedy na okładce po raz pierwszy pojawiło się nazwisko George Orwell. Blair wstydził się swojego prawdziwego nazwiska na tyle, że nie chciał obciążać rodziny wizerunkiem autora piszącego o żebractwie i włóczęgostwie. Pseudonim wziął od rzeki Orwell płynącej w hrabstwie Suffolk we wschodniej Anglii, miejscu, które lubił i kojarzył z angielskością bez zbędnej pompy. Imię „George” wybrał jako jedno z najbardziej przeciętnych angielskich imion. Chciał brzmieć zwyczajnie, niemal anonimowo, co jest zabawnym paradoksem, biorąc pod uwagę, jak bardzo to nazwisko zrobiło później karierę.

Z czasem pseudonim zaczął żyć własnym życiem. Dla większości czytelników George Orwell zastąpił Erica Blaira całkowicie, a o jego prawdziwym nazwisku wiedzieli głównie krewni i najbliżsi przyjaciele. Niektórzy badacze twórczości dopatrują się w tej zmianie nazwiska czegoś więcej niż tylko wstydliwej ostrożności: widzą w niej symboliczne przejście od Erica Blaira, filaru brytyjskiego establishmentu, do George’a Orwella, literackiego i politycznego buntownika.

Miłość, małżeństwo i strata: Eileen O’Shaughnessy

W 1936 roku Orwell poślubił Eileen O’Shaughnessy, absolwentkę Oksfordu, psycholożkę i poetkę, którą poznał na przyjęciu w Londynie. To właśnie Eileen w 1934 roku, jeszcze przed poznaniem przyszłego męża, napisała wiersz zatytułowany „Koniec wieku, 1984”, co dziś bywa traktowane jako niesamowicie trafna zapowiedź tytułu najsłynniejszej powieści Orwella. Ich związek nie był bajkowo prosty. Para prowadziła otwarte małżeństwo, a Orwell miewał romanse w trakcie ich wspólnego życia, co jego biografowie opisują raczej rzeczowo niż sensacyjnie, bo pasowało to do dość niekonwencjonalnego stylu życia obojga.

Eileen była dla Orwella żoną, partnerką intelektualną i towarzyszką najbardziej niebezpiecznych momentów jego życia, w tym wyprawy do Hiszpanii. Kiedy Orwell leżał ranny w szpitalu po postrzale w gardło, to właśnie ona ostrzegła go przed grożącym aresztowaniem i pomogła bezpiecznie opuścić kraj. W 1944 roku małżonkowie zdecydowali się adoptować chłopca, któremu nadali imię Richard Horatio. Niedługo potem, w marcu 1945 roku, Eileen zmarła podczas prostego zabiegu chirurgicznego, w wieku zaledwie trzydziestu dziewięciu lat. Orwell przebywał wtedy w Europie jako korespondent wojenny i o śmierci żony dowiedział się z opóźnieniem. Strata ta zbiegła się w czasie z pracą nad „Folwarkiem zwierzęcym”, książką, która ukazała się jeszcze w tym samym roku i przyniosła mu pierwszy prawdziwy rozgłos.

Hiszpania: kula w gardle i koniec złudzeń co do lewicy

Kiedy w 1936 roku wybuchła wojna domowa w Hiszpanii, Orwell nie zadowolił się rolą obserwatora piszącego z bezpiecznej odległości. Postanowił wziąć w niej udział osobiście. Chciał wstąpić do Brygad Międzynarodowych, jednak sekretarz generalny Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii uznał go za politycznie niepewnego i odmówił mu przyjęcia, co, jak się później okazało, było dość trafną intuicją, choć zapewne nie z powodów, jakich obawiał się ów sekretarz. Ostatecznie Orwell trafił do milicji POUM, czyli antystalinowskiej Partii Robotniczej Zjednoczenia Marksistowskiego, walczącej po stronie republikańskiego rządu przeciwko wojskom Franco.

Spędził na froncie aragońskim kilka miesięcy, w warunkach dalekich od heroicznej legendy: więcej w tym było nudy, wszy i chłodu niż spektakularnych bitew. W maju 1937 roku, podczas przepustki w Barcelonie, był świadkiem krwawych starć między siłami komunistycznymi a anarchistami i POUM, co opisał jako jedną z niewielu naocznych relacji z tamtych wydarzeń. Po powrocie na front snajperska kula trafiła go w gardło, mijając tętnicę szyjną o zaledwie kilka milimetrów. Rana była na tyle poważna, że lekarze uznawali ją niemal za śmiertelną, a Orwell po wyzdrowieniu do końca życia mówił charakterystycznym, chrapliwym głosem.

To, co spotkało go później, okazało się dla jego światopoglądu równie ważne co sama rana. Rząd, pod naciskiem komunistów wspieranych przez Moskwę, zdelegalizował POUM, a jego przywódców zaczęto aresztować, torturować i zabijać jako rzekomych trockistowskich zdrajców. Orwell i Eileen musieli w pośpiechu uciekać z Hiszpanii, unikając aresztowania, choć jak wynika z późniejszych dokumentów, groziła im nie sama cela, lecz egzekucja. Doświadczenie to opisał w książce „Hołd dla Katalonii”, wydanej w 1938 roku, w której otwarcie krytykował sposób, w jaki komuniści fałszowali relacje z wydarzeń w Hiszpanii na potrzeby własnej propagandy. To właśnie w Hiszpanii Orwell na własnej skórze zobaczył, jak łatwo lewicowy ruch rewolucyjny może zostać wykorzystany przez system równie autorytarny jak ten, z którym rzekomo walczy. Bez tego doświadczenia trudno wyobrazić sobie „Rok 1984”.

Wielka Brytania lat trzydziestych: bieda, węgiel i socjalizm z ludzką twarzą

Jeszcze przed wyjazdem do Hiszpanii Orwell dostał zlecenie od wydawcy Victora Gollancza: miał pojechać na przemysłową północ Anglii i opisać życie górników oraz bezrobotnych robotników w czasach wielkiego kryzysu gospodarczego. Efektem tej podróży była „Droga na molo w Wigan”, książka wydana w 1937 roku, podzielona na dwie wyraźnie różne części. Pierwsza to surowy, dokumentalny opis warunków życia w slumsach i kopalniach, z opisami rodzin gnieżdżących się w wilgotnych, zawilgoconych mieszkaniach i górników pracujących w nieludzkich warunkach pod ziemią. Druga część to osobisty, polemiczny esej, w którym Orwell rozprawia się z brytyjskim ruchem socjalistycznym, zarzucając mu oderwanie od realnego życia robotników i zbytnie zapatrzenie w teorię.

Ta książka pokazuje coś, co jest kluczowe dla zrozumienia całej twórczości Orwella: był on socjalistą z przekonania, ale socjalistą bardzo niewygodnym dla innych socjalistów. Nie znosił hipokryzji, sloganów bez pokrycia i intelektualistów, którzy o biedzie pisali z bezpiecznego dystansu salonu. To właśnie ta bezkompromisowa uczciwość, gotowość do krytykowania własnej strony politycznej, uczyniła z niego jednego z najbardziej wiarygodnych świadków swojej epoki.

Wyspa Jura: wyścig z czasem i chorobą

Po wojnie, w 1945 roku, Orwell osierocony przez śmierć Eileen, zaczął szukać spokojnego miejsca do pracy i wychowywania małego Richarda. Wybór padł na Jurę, odludną wyspę na Hebrydach Wewnętrznych u zachodnich wybrzeży Szkocji, gdzie wynajął zniszczoną farmę o nazwie Barnhill. Miejsce było na tyle odizolowane, że dotarcie do najbliższego sklepu wymagało kilkugodzinnej podróży, a sam Orwell musiał samodzielnie hodować warzywa, budować kurnik i naprawiać sprzęt.

To właśnie w Barnhill, między 1946 a 1948 rokiem, powstawał „Rok 1984”. Pisarz pracował w warunkach coraz gorszego zdrowia. W sierpniu 1947 roku o mało nie utonął podczas wyprawy łodzią przez niebezpieczny wir wodny Corryvreckan, co dodatkowo nadszarpnęło jego i tak już słabe płuca. Kilka miesięcy później specjalista chorób płuc, który odwiedził go na wyspie, zdiagnozował gruźlicę. Orwell spędził siedem miesięcy w szpitalu pod Glasgow, gdzie mimo choroby kontynuował pracę nad kolejnym szkicem powieści. Latem 1948 roku wrócił na Jurę i w listopadzie ukończył ostateczną wersję tekstu, który sam przepisywał na maszynie, leżąc w łóżku, bo nie udało mu się znaleźć maszynistki chętnej do pracy w tak odludnym miejscu.

Wielu biografów uważa, że decyzja o dokończeniu powieści na Jurze, mimo wyraźnych sygnałów, że klimat i wysiłek szkodzą jego zdrowiu, przyspieszyła jego śmierć. Sam Orwell nigdy nie przyznał tego wprost, tłumacząc nawrót choroby zwykłym przeziębieniem złapanym zimą w Londynie. Wiedział jednak, że musi skończyć książkę, zanim lekarze odbiorą mu maszynę do pisania, więc mimo skrajnego wyczerpania nie odkładał pracy na później.

Ostatnie miesiące: sanatorium, ślub i śmierć w cieniu sukcesu

Powieść ukazała się w czerwcu 1949 roku pod tytułem „Nineteen Eighty Four” i niemal natychmiast zyskała ogromny rozgłos. Orwell nie mógł już jednak w pełni cieszyć się tym sukcesem. Od stycznia 1949 roku przebywał w sanatorium w Cranham w hrabstwie Gloucestershire, a później w szpitalu uniwersyteckim w Londynie, praktycznie nie opuszczając już placówek medycznych do końca życia.

W październiku 1949 roku, będąc już bardzo osłabiony, poślubił Sonię Brownell, redaktorkę magazynu literackiego „Horizon”, którą znał od kilku lat. Był to ślub w cieniu choroby, ale zarazem gest typowy dla Orwella: nawet umierając, nie rezygnował z prób ułożenia sobie życia na nowo. Sonia opiekowała się nim przez ostatnie miesiące. Zmarł 21 stycznia 1950 roku w Londynie, w wieku zaledwie czterdziestu sześciu lat, prawdopodobnie na gruźlicę, którą, jak podejrzewają biografowie, zaraził się jeszcze w czasach opisanych w „Na dnie w Paryżu i Londynie”. Zgodnie z własnym życzeniem został pochowany według obrządku anglikańskiego, na cmentarzu przy kościele All Saints w Sutton Courtenay w hrabstwie Oxfordshire, pod prostym epitafium podającym jedynie jego prawdziwe imię i nazwisko oraz daty urodzin i śmierci.

Świat według Orwella: uczciwość ponad ideologią

Orwell przez większość dorosłego życia określał się jako socjalista demokratyczny, ale rzadko kiedy pasował do jakiejkolwiek partyjnej szufladki. Nienawidził totalitaryzmu w każdej postaci, zarówno faszystowskiej, jak i stalinowskiej, i uważał, że prawdziwe zagrożenie dla wolności człowieka leży nie w konkretnej ideologii, lecz w mechanizmie władzy, która dąży do kontrolowania myślenia obywateli. Wojna domowa w Hiszpanii nauczyła go, że rewolucja robiona w imię wolności potrafi równie łatwo zamienić się w policyjny reżim, jak system, przeciwko któremu ta rewolucja miała walczyć.

Jego styl pisarski cechowała niezwykła jasność. Sam sformułował zasadę, że dobra proza powinna przypominać czystą szybę, przez którą czytelnik patrzy na treść, a nie na popisy stylistyczne autora. W eseju „Polityka a język angielski” ostrzegał przed używaniem language jako narzędzia do maskowania nieprzyjemnych faktów, pisząc, że polityczny język bywa konstruowany tak, aby kłamstwo brzmiało jak prawda, a to, co niemożliwe do obrony, zyskiwało pozory szacowności. To zdanie, choć napisane w innym kontekście, świetnie tłumaczy mechanizm nowomowy z „Roku 1984”.

W jego twórczości powracają stałe motywy: manipulacja historią i pamięcią zbiorową, mechanizmy kontroli społecznej, upadek jednostki w starciu z systemem, a także głęboka nieufność wobec każdej władzy, która obiecuje ludziom raj w zamian za posłuszeństwo. Orwell wierzył w zwykłą przyzwoitość, godność człowieka i prawo jednostki do myślenia niezależnie od tego, co nakazuje aktualna linia partyjna, niezależnie od tego, jaka partia akurat rządzi.

Głos, który wciąż ostrzega: najważniejsze cytaty

„Wielki Brat patrzy”.

Komentarz egzaminacyjny: To najkrótsze i najbardziej rozpoznawalne hasło z „Roku 1984” świetnie sprawdza się jako punkt wyjścia do rozważań o inwigilacji i kontroli społeczeństwa we współczesnym świecie cyfrowym.

„Kto rządzi przeszłością, rządzi przyszłością. Kto rządzi teraźniejszością, rządzi przeszłością”.

Komentarz egzaminacyjny: Cytat doskonały do rozprawki o manipulacji historią i propagandzie, można go zestawić z przykładami fałszowania faktów historycznych przez reżimy totalitarne XX wieku.

„Wojna to pokój. Wolność to niewola. Ignorancja to siła”.

Komentarz egzaminacyjny: Te trzy hasła partii z „Roku 1984” pokazują mechanizm podwójnego myślenia i można ich użyć, mówiąc o tym, jak język bywa wykorzystywany do odwracania sensu pojęć.

„Wszystkie zwierzęta są równe, lecz niektóre zwierzęta są równiejsze od innych”.

Komentarz egzaminacyjny: Najsłynniejsze zdanie z „Folwarku zwierzęcego”, idealne do rozważań o hipokryzji władzy, która głosi równość, a w praktyce buduje nowe hierarchie przywilejów.

„Jeśli chcesz sobie wyobrazić przyszłość, wyobraź sobie but, który depcze ludzką twarz, na zawsze”.

Komentarz egzaminacyjny: Brutalny obraz zakończenia rozmowy Winstona z O’Brienem, dobry przykład na to, jak literatura potrafi oddać istotę władzy totalitarnej w jednym, drastycznym zdaniu.

Codzienność geniusza: mniej znane epizody z życia Orwella

  • Zanim został sławnym pisarzem, pracował dorywczo jako sprzedawca w antykwariacie w Hampstead, co opisał później w powieści „Niech żyje fikus”.
  • Był zapalonym ogrodnikiem i hodowcą kur. Na Jurze samodzielnie zakładał sad owocowy i uprawiał warzywa, mimo że jego stan zdrowia z każdym rokiem coraz bardziej mu to utrudniał.
  • Palił bardzo mocno skręcane papierosy własnej roboty, mimo choroby płuc, co zdaniem części biografów mogło pogłębiać postępy gruźlicy.
  • Podczas swojej pracy w Birmie znany był z bardzo wysokiego jak na Europejczyka wzrostu, co dodatkowo utrudniało mu wtapianie się w tłum, kiedy chciał obserwować życie miasta bez zwracania na siebie uwagi.
  • Rękopis „Roku 1984” przepisywał samodzielnie na maszynie do pisania, leżąc w łóżku, ponieważ żadna maszynistka nie zgodziła się przyjechać do tak odludnego miejsca jak Barnhill.
  • W testamencie zażyczył sobie pochówku zgodnie z tradycją anglikańską, mimo że przez większość dorosłego życia był raczej niewierzący, co jego przyjaciele odebrali jako dość nietypowy, ostatni gest wobec tradycji, z którą przez lata się spierał.

Jak mądrze wykorzystać biografię Orwella na maturze

Kontekst biograficzny. Jeśli piszesz o „Roku 1984”, warto wspomnieć, że mechanizmy inwigilacji i przepisywania historii, które Orwell opisał w powieści, nie były czystą fantazją. Wyrastały z jego własnych obserwacji z Hiszpanii, gdzie na własne oczy widział, jak reżim potrafi fałszować relacje z bieżących wydarzeń na potrzeby propagandy. Podobnie rana odniesiona pod Aragonią i utrata przyjaciół zamordowanych przez komunistyczną policję polityczną tłumaczą, dlaczego autor tak dobrze rozumiał mechanizm strachu opisany w scenach z Pokojem 101.

Kontekst historyczny i kulturowy. Orwella warto łączyć na maturze ustnej z szerszym zjawiskiem literatury antytotalitarnej XX wieku, obok takich autorów jak Aleksander Sołżenicyn czy George’a właściwie równolegle działających europejskich pisarzy piszących o systemach komunistycznym i faszystowskim. Dobrze też wspomnieć o realiach zimnej wojny, w której cieniu powstawał „Rok 1984”, oraz o tym, że sam autor pisał powieść jako ostrzeżenie, a nie proroctwo, co często umyka w powierzchownych odczytaniach lektury.


Lektury i opracowania autora: George Orwell

Powiązane materiały, motywy i kursy

Zobacz również: