Żona modna – streszczenie

Ignacy Krasicki · Oświecenie

Streszczenie w filmie

Wolisz obejrzeć niż czytać? W filmie poniżej w niecałe pięć minut omawiamy całą satyrę Krasickiego - od intercyzy wymusilonej przed ślubem, przez kosztowną przebudowę dworku, aż po bal, podczas którego spłonęła stodoła. Przydatne zwłaszcza dzień przed sprawdzianem.

Streszczenie szczegółowe

Cała historia zaczyna się od spotkania dwóch szlachciców. Głównym bohaterem - i narratorem tej opowieści - jest pan Piotr. Spotyka on swojego znajomego i żali mu się na swój los. Okazuje się, że Piotr niedawno się ożenił i wcale nie jest z tego powodu szczęśliwy, choć motywacja do zawarcia małżeństwa była jasna. Piotr jest typowym sarmatą i tradycjonalistą, ale ożenił się z kobietą wychowaną w mieście, zapatrzoną w francuską modę. Do decyzji skłonił go majątek. Przyszła żona wniosła w posagu cztery wsie, a Piotr połasił się na to bogactwo, mimo że widział, iż charakterami kompletnie do siebie nie pasują. Krasicki wyśmiewa w ten sposób nie tylko modną żonę, ale też chciwość Piotra, która wpędziła go w kłopoty.

Jeszcze przed ślubem narzeczona wymusiła na Piotrze podpisanie intercyzy, co dobitnie pokazuje jej wymagania. Kobieta zażądała w nim absolutnie wszystkiego: osobnych pokoi, zagranicznych sług, własnego powozu i pełnej niezależności. Piotr, zaślepiony wizją posagu, na wszystko się zgodził.

Prawdziwe problemy zaczynają się jednak w momencie podróży do majątku Piotra na wieś. Żona zabiera ze sobą góry bagaży, pudła, pudełeczka, klatki z ptaszkami i swojego ukochanego pieska - suczkę, którą traktuje lepiej niż służbę. Jest tego tyle, że kareta jest przeładowana. Żona narzeka na niewygody, a kiedy piesek zaczyna szczekać, służąca musi go tulić. Piotr siedzi ściśnięty i milczy, bojąc się odezwać.

Kiedy wreszcie dojeżdżają na wieś, następuje zderzenie dwóch światów. Dom Piotra to typowy szlachecki dworek - stary, tradycyjny, skromny. Dla modnej żony to koszmar. Od razu zaczyna wprowadzać swoje rządy, gardząc polską tradycją. Każe wyrzucić stare meble, zrywa portrety przodków ze ścian, każe wyciąć tradycyjne rośliny w ogrodzie i sadzić cyprysy. Zamiast swojskiego dworku, chce mieć pałac w stylu francuskim z buduarem i bawialnią. Służba ma być modnie ubrana, a kucharz ma gotować wykwintne, zagraniczne potrawy, a nie tradycyjny bigos. Piotr patrzy na to z przerażeniem, bo widzi, jak jego majątek topnieje w oczach przez te fanaberie, ale jest pantoflarzem i nie potrafi się postawić.

Kulminacyjnym momentem satyry jest wielki bal, który organizuje żona. Zjeżdżają się tłumy gości z miasta, wszyscy wystrojeni, plotkujący po francusku i bawiący się do rana. Piotr czuje się we własnym domu jak intruz. Jest zmęczony, upokorzony i usuwa się w cień. Podczas zabawy dochodzi do wypadku - od fajerwerków zapala się stodoła. Panuje chaos: Piotr biegnie gasić pożar i ratować dobytek, podczas gdy goście i jego żona śmieją się. Dla nich pożar to tylko dodatkowa atrakcja, widowiskowy element imprezy. Żona w ogóle nie przejmuje się stratami.

Utwór kończy się gorzką refleksją Piotra. Został zrujnowany finansowo, jego dom zamienił się w karykaturę francuskiego pałacu, a on sam nie ma nic do gadania. Uciekł z własnego domu do miasta, byle dalej od żony, ale problemów się nie pozbył. Krasicki pokazuje, że ślepe naśladowanie zagranicznej mody jest groźne i śmieszne, ale też przestrzega przed chciwością i zawieraniem małżeństw bez miłości, tylko dla zysku.

Zobacz również: