Kordian – streszczenie

Juliusz Słowacki · Romantyzm

Wstęp

„Kordian” Juliusza Słowackiego to dramat romantyczny, który ukazuje dojrzewanie młodego człowieka, jego rozczarowanie światem, poszukiwanie sensu życia i idei, a także próbę odnalezienia własnego miejsca w historii narodu. Utwór składa się z trzech części: „Przygotowania”, „Prologu” oraz trzech aktów. Jego akcja rozgrywa się na przełomie XVIII i XIX wieku, w czasach po upadku powstania listopadowego, kiedy Polska znajdowała się pod zaborami.

Przygotowanie

„Przygotowanie” otwiera cały dramat i ma charakter fantastyczno-symboliczny. Akcja dzieje się 31 grudnia 1799 roku, w noc przełomu wieków, w chacie czarnoksiężnika Twardowskiego położonej w górach Karpackich. Na scenie pojawia się czarownica, a następnie Szatan, który zwołuje tysiące demonów. Razem przygotowują „narodowy kocioł” tworzą w nim dusze przyszłych bohaterów i przywódców narodu polskiego. Z kotła wychodzą kolejno postacie symbolizujące rzeczywistych uczestników i dowódców powstania listopadowego: generał Chłopicki, książę Czartoryski, generał Skrzynecki, Julian Ursyn Niemcewicz, Joachim Lelewel i generał Krukowiecki. Każdy z nich posiada określoną wadę - tchórzostwo, zdradę, brak zdecydowania, nadmierne gadulstwo, pobożność bez czynu lub pychę. W ten sposób Słowacki ukazuje, że przywódcy narodu nie byli godni jego prowadzenia i właśnie dlatego Polska poniosła klęskę. Szatan kończy dzieło zadowolony, przekonany, że naród polski nie zdoła się podźwignąć. Jednak z nieba rozlega się głos Boga, który wypędza go, zapowiadając, że nadchodzący wiek dziewiętnasty przyniesie czas próby dla ludzi, będą musieli sami wybrać między dobrem a złem.

Prolog

„Prolog” rozgrywa się już w świecie poetyckim, gdzie trzy postacie – Duch Apokalipsy, Poeta i trzeci mówca – rozmawiają o roli artysty i jego misji wobec narodu. Duch Apokalipsy pragnie głosić prawdę, obnażać fałsz i wzywać do nawrócenia, nawet jeśli jego słowa będą przerażać. Poeta mówi o swojej misji. Ma oświecać naród, wskazywać mu drogę i pobudzać do czynu. Trzecia postać zapowiada, że wskrzesza duchy dawnych rycerzy i bohaterów, aby pokazać ich współczesnym i nauczyć wiary w ideały. Prolog stanowi rodzaj wstępu ideowego do całego dramatu i podkreśla, że poeta ma być przewodnikiem duchowym narodu.

Akt I

Akcja pierwszego aktu przenosi nas na polską wieś. Piętnastoletni Kordian, wrażliwy i samotny chłopiec, leży pod wielką lipą i pogrążony jest w zadumie nad sensem życia. Czuje się zagubiony, znudzony, nie widzi celu w istnieniu. W jego monologu pojawiają się motywy śmierci, przemijania i pustki duchowej. Kordian jest rozdarty między marzeniami a rzeczywistością. W rozmowie ze starym sługą Grzegorzem szuka odpowiedzi na nurtujące go pytania. Grzegorz, prosty, wierny i życiowo mądry człowiek, opowiada mu trzy opowieści: przypowieści o bohaterstwie, patriotyzmie i zdradzie. Pierwsza bajka mówi o Janku, który, choć prosty i biedny, dzięki sprytowi i odwadze zdobył łaski króla. Druga przedstawia historię rycerza, który zginął za ojczyznę, a trzecia opowiada o Napoleonie, który początkowo obiecywał Polakom wolność, ale ostatecznie ich zdradził. Dla Kordiana te opowieści są lekcją życia. Uświadamiają mu, że wielcy ludzie nie zawsze są wielcy moralnie, a świat często nagradza pozory, nie prawdę.

Po rozmowie z Grzegorzem Kordian udaje się do Laury, w której jest zakochany. Wyznaje jej miłość, ale zostaje odrzucony. Laura traktuje jego uczucie jak młodzieńczy kaprys, żartuje z jego słów i nie dostrzega szczerości jego emocji. Dla Kordiana to cios w serce. Czuje się odrzucony, niepotrzebny i niezrozumiany. Postanawia popełnić samobójstwo. Przykłada pistolet do głowy, jednak nie potrafi pociągnąć za spust. Przeżywa duchowy wstrząs, to moment jego pierwszego kryzysu egzystencjalnego i duchowego.

Akt II

Drugi akt ukazuje Kordiana kilka lat później. Młodzieniec wyruszył w podróż po Europie, by odnaleźć sens życia i zrozumieć świat. W Londynie obserwuje życie społeczeństwa kapitalistycznego, gdzie wszystko jest podporządkowane pieniądzowi. Ludzie myślą wyłącznie o zyskach i interesach, a uczucia i moralność zostały zastąpione przez egoizm i chciwość. Rozczarowany, Kordian rusza dalej. We Włoszech poznaje młodą Wiolettę, w której się zakochuje. Początkowo uczucie wydaje mu się szczere i piękne, lecz szybko odkrywa, że Wioletta jest powierzchowna i próżna. Gdy zdobywa jej miłość, traci zainteresowanie. Zrozpaczona dziewczyna mdleje, a Kordian odchodzi obojętny. Dochodzi do wniosku, że miłość jest jedynie chwilowym zauroczeniem, a kobiety kierują się kaprysem, nie uczuciem.

Podczas podróży do Rzymu Kordian spotyka papieża Piusa VIII. Pada przed nim na kolana i błaga o błogosławieństwo dla narodu polskiego, który cierpi pod carskim jarzmem. Papież odpowiada jednak chłodno, że Polacy powinni być posłuszni swojemu królowi, czyli carowi Rosji. Kordian jest wstrząśnięty, traci resztki wiary w autorytety i sprawiedliwość świata. Widzi, że nawet Kościół odwrócił się od uciśnionych.

W końcu Kordian wspina się na szczyt Mont Blanc. Tam, w samotności, wygłasza pełen emocji monolog. Czuje się częścią natury i jednocześnie ponad nią. Uznaje, że człowiek jest w stanie przenosić góry, jeśli tylko uwierzy w siebie. W tym momencie Kordian odnajduje sens życia – chce poświęcić siebie dla ojczyzny. Wypowiada słowa: „Polska Winkelriedem narodów!”, porównując swój kraj do szwajcarskiego bohatera, który nadział się na włócznie wroga, by inni mogli zwyciężyć. To moment duchowego odrodzenia Kordiana, z romantycznego marzyciela staje się człowiekiem czynu.

Akt III

Trzeci akt rozgrywa się w Warszawie w 1829 roku, podczas koronacji cara Mikołaja I na króla Polski. W mieście zbierają się spiskowcy, którzy planują zamach na cara. Dyskutują, ale nie potrafią dojść do porozumienia – jedni się boją, inni nie wierzą w powodzenie. Tylko Kordian, przekonany o konieczności ofiary, chce działać. Próbuje przekonać Prezesa i innych członków spisku, że tyrani giną tylko wtedy, gdy ktoś odważy się podnieść na nich rękę. Pozostali jednak tchórzą i rozpierzchają się.

Kordian postanawia działać sam. Nocą wkrada się na dziedziniec zamku królewskiego, gdzie stoi gwardia. Wśród żołnierzy próbuje wzbudzić ducha walki, lecz ci nie rozumieją jego zapału. Następnie wchodzi po schodach do komnaty cara. Na szczycie staje z nożem w ręku i prowadzi dramatyczny monolog – walczy z własnym strachem, sumieniem i wizją Boga, który zdaje się go powstrzymywać. Ma przed sobą drzwi prowadzące do sypialni cara, lecz ogarnia go paraliż i traci przytomność.

Kordian zostaje schwytany i uwięziony. W więzieniu odwiedza go Doktor, racjonalista, który nie wierzy w ideały ani w Boga. Traktuje Kordiana jak obłąkanego i poddaje go badaniu. Bohater pogrąża się w rozpaczy, nie wie już, czy jego czyn był szaleństwem, czy aktem odwagi. W finale słyszymy, że Kordian został skazany na śmierć przez rozstrzelanie. Jednak tu dramat się urywa – nie wiemy, czy wyrok został wykonany. Słowacki zostawia los bohatera otwarty, jakby chciał podkreślić, że duchowy dramat Kordiana nigdy się nie kończy.

„Kordian” jest utworem o walce jednostki z samą sobą, z narodem i z Bogiem. Bohater chciał być zbawcą Polski, ale nie udźwignął ciężaru tej roli. Jego klęska jest symbolem bezsilności jednostki wobec historii, ale także ostrzeżeniem przed biernym romantycznym marzycielstwem. Słowacki pokazuje, że sam entuzjazm i wiara w uczucie nie wystarczą, by odmienić świat. Potrzebna jest siła ducha, dojrzałość i mądrość. Dramat ukazuje zarówno tragedię jednostki, jak i całego narodu, który wciąż uczy się, że wolność wymaga nie tylko poświęcenia, ale i rozwagi. To opowieść o dojrzewaniu, rozczarowaniu, nadziei i klęsce, o człowieku, który chciał zmienić świat, ale przegrał z samym sobą.

Zobacz również: