Motyw Buntu

Opracowanie: Paweł Siuba

Bunt jest jednym z najsilniej naładowanych tematów literackich, bo zawsze stawia pytanie o to, przeciw czemu się buntujemy i w imię czego. W literaturze bunt przybiera formy skrajnie różne: od metafizycznego protestu wobec Boga przez polityczny opór wobec tyranii po bunt jednostki przeciw normom społecznym i rodzinnym. Romantyzm uczynił z buntownika bohatera par excellence - człowieka, który wolność stawia ponad posłuszeństwo i który nie cofa się przed konfrontacją z każdym autorytetem, łącznie z boskim. W literaturze XX wieku bunt nabrał nowych wymiarów: egzystencjalnego protestu wobec absurdu, codziennego oporu wobec totalitaryzmu i często beznadziejnej walki jednostki z systemem, który jest zbyt duży, by go obalić.

Poziom podstawowy

Poniższe lektury to teksty obowiązkowe na maturze 2027 z języka polskiego na poziomie podstawowym, w których motyw buntu pełni wyraźną i istotną funkcję.

Księga Rodzaju - Autor anonimowy (Stary Testament)

Pierwszy bunt w literaturze biblijnej to nieposłuszeństwo Adama i Ewy wobec Bożego zakazu: sięgają po owoc z drzewa poznania dobra i zła, bo wąż obiecuje im wiedzę i niezależność. To bunt w imię autonomii - chęć bycia „jak bogowie, znającymi dobro i zło" - i jest to bunt, który kosztuje wyjście z Edenu i wejście w świat śmiertelności, pracy i bólu. Kain z kolei buntuje się przeciw werdyktowi Boga, który przyjął ofiarę Abla, a jego odrzucił: zamiast zmienić siebie, zabija brata. Księga Rodzaju stawia oba bunty bez moralizatorskiego komentarza: pokazuje je i ich konsekwencje, zostawiając czytelnikowi ocenę. W tradycji literackiej te dwa bunty - bunt ku wiedzy i bunt z zawiści - stały się archetypami powracającymi przez wieki.

Treny - Jan Kochanowski

Bunt Kochanowskiego w Trenach jest buntem ojca wobec świata, który zabrał mu dziecko bez żadnego uzasadnienia. W Trenie IX poeta porzuca filozofię stoicką, bo okazała się bezużyteczna w obliczu straty - to bunt intelektualny wobec systemu wartości, w który wierzył. W Trenie XI idzie dalej: wyrzeka się twierdzeń Cycerona i Platona o cnocie jako wystarczającym fundamencie życia - bo cnota nie uchroniła Urszulki ani jego. To bunt renesansowego humanisty, który przez chwilę widzi, że jego racjonalny porządek świata jest iluzją. Bunt w Trenach jest chwilowy: Tren XIX przynosi próbę powrotu do równowagi przez akceptację - ale droga przez bunt jest warunkiem tego powrotu.

Konrad Wallenrod - Adam Mickiewicz

Bunt Wallenroda jest buntem przez podstęp: nie może walczyć otwarcie, więc walczy przez zdradę, kłamstwo i sabotaż od środka. To model buntu politycznego niedostępnego tym, którzy nie mają siły zbrojnej: naród zniewolony musi sięgać po broń słabszych, bo innej nie ma. Mickiewicz nie idealizuje tej drogi - Wallenrod wie, że metoda niszczy jego jako człowieka, że życie w kłamstwie ma swoją cenę. Ale bunt jest tu koniecznością: bez niego Litwa nie ma szans. Wajdelota i pieśni o Alpuharach są głosem tradycji, która ten rodzaj buntu sankcjonuje jako ostateczność. Wallenrod buntuje się i wygrywa, ale wygrana jest pyrrusowa: nie ma po niej powrotu do normalnego życia.

Dziady cz. III - Adam Mickiewicz

Wielka Improwizacja Konrada jest szczytowym osiągnięciem motywu buntu w całym romantyzmie polskim. Konrad buntuje się bezpośrednio wobec Boga: domaga się od niego wyjaśnienia, dlaczego naród cierpi, żąda władzy nad duszami, by mógł sam ocalić Polskę, i oskarża Boga o obojętność wobec niewinnych. To bunt metafizyczny w czystej formie: człowiek staje wobec Absolutu i nie mówi „tak będzie", lecz pyta „dlaczego tak jest" i żąda inaczej. Bunt Konrada jest zarazem boleśnie ludzki: wynika z rozpaczy, nie z pychy - człowiek, który kocha naród, nie może zrozumieć bożego milczenia wobec jego cierpienia. Egzorcyzm, który następuje po Improwizacji, sygnalizuje, że ten bunt przekroczył granicę - ale Mickiewicz nie potępia Konrada, tylko go uśmierza.

Kordian - Juliusz Słowacki

Kordian buntuje się na kilku poziomach jednocześnie. Najpierw bunt egzystencjalny: młody człowiek szuka sensu życia i go nie znajduje, więdruje przez Europę rozczarowany. Potem bunt polityczny: postanawia zabić cara Mikołaja I podczas jego pobytu w Warszawie i wstępuje do Sprzysiężenia Koronacyjnego. W decydującej chwili przed sypialnią cara bunt zamiera - Kordian pada, gdy opanowują go personifikacje Wyobraźni i Strachu. Słowacki pokazuje, że bunt romantyczny jest wewnętrznie sprzeczny: bohater jest gotów umrzeć za ideę, ale nie potrafi zabić dla niej. To diagnoza pokolenia, które ma wolę buntu bez zdolności do czynu politycznego. Kordian ląduje w Szpitalu Wariatów - bunt skończył się pokonaniem buntownika przez jego własny umysł.

Eliza Orzeszkowa - Gloria victis

Bunt w Gloria victis jest buntem całego pokolenia: Maryś Tarłowski i jego towarzysze chwytają za broń w 1863 roku, bo nie godzą się na rosyjski zabór i na życie bez wolności. To bunt zbiorowy, pokoleniowy, bez kalkulacji szans: wiedzą, że siły są nierówne, ale wolą zginąć walcząc niż żyć w upokorzeniu. Orzeszkowa opisuje ten bunt z perspektywy natury: las i jego mieszkańcy przechowują pamięć o poległych, bo ludziom nie wolno mówić głośno. Bunt zakończył się klęską militarną, ale Orzeszkowa stawia tezę, że nie zakończył się moralnie: ci, którzy się buntowali i polegli, mają rację, choćby historia przyznała ją innym. Tytuł Gloria victis - chwała zwyciężonym - jest manifestem tej tezy.

Przedwiośnie - Stefan Żeromski

Przedwiośnie jest powieścią buntów, które nie wiedzą, czego chcą. Cezary Baryka widział rewolucję w Baku i wie, że bunt może zmienić porządek świata - ale też wie, że zmiana nie musi być lepsza. W Polsce buntuje się przeciw bierności i niesprawiedliwości społecznej: widzi biedę na wsi i w robotniczych dzielnicach i nie potrafi milczeć. Lulek proponuje mu komunizm jako formę buntu zorganizowanego; Szymon Gajowiec - reformy ewolucyjne. Cezary nie wybiera żadnej drogi do końca - i Żeromski kończy powieść gestem, nie programem: Cezary idzie na czele robotniczego pochodu na Belweder. To bunt bez teorii, emocjonalny, bez planu na to, co po nim. Żeromski nie pyta, czy taki bunt ma sens - pyta, czy można go nie podjąć, widząc to, co Cezary widział.

Ferdydurke - Witold Gombrowicz

Bunt Józia w Ferdydurke jest buntem przeciw formie - wszelkiej formie, którą społeczeństwo narzuca jednostce. Józio buntuje się przeciw szkole, która upupia, przeciw mieszczańskiej rodzinie Młodziaków, która infantylizuje swoją nowoczesnością, przeciw ziemiaństwu Hurleckich, które usztywnia przez tradycję. Problem polega na tym, że każdy bunt Józia wciąga go w nową formę: buntując się, też przyjmuje rolę i gębę. Gombrowicz pokazuje, że buntu nie można wygrać, bo rzeczywistość społeczna jest zbudowana z form - można tylko je demaskować i odmierzać cenę, jaką się za nie płaci. Józio na końcu porywa Zosię i ucieka z Hurleckich - ale dokąd? W Ferdydurke nie ma wyjścia poza formę, jest tylko świadomość, że forma jest formą.

Inny świat - Gustaw Herling-Grudziński

Bunt w łagrze jest czynem bez przyszłości, ale Herling-Grudziński opisuje go jako jedyną dostępną formę godności. Kostylew, więzień, który podpala się przy apelu, nie ma nadziei na zwolnienie ani na zmianę systemu: jego bunt jest gestem czystym, bo nie służy niczemu poza afirmacją własnego człowieczeństwa. Herling opisuje też cichszy bunt: więźniów, którzy odmawiają donoszenia mimo presji i nagradzania, którzy dzielą się jedzeniem mimo głodu, którzy pamiętają swoje imiona i historię mimo że system chce z nich zrobić numery. To bunt przez trwanie: nie heroiczny, nie widowiskowy, ale bardzo kosztowny. Herling-Grudziński pokazuje, że w łagrze bunt jest luksusem, na który nie każdy może sobie pozwolić, bo ma swoją fizyczną i psychiczną cenę.

Rok 1984 - George Orwell

Winston Smith buntuje się w sposób, który Partia z góry przewidziała i który ma na celu zidentyfikowanie rebeliantów. Pisanie pamiętnika, romans z Julią, kontakt z O'Brienem - każdy z tych gestów jest częścią buntu, który Partia cierpliwie hoduje, by go ostatecznie zmiażdżyć w sposób najbardziej dotkliwy. O'Brien mówi Winstonowi wprost: „Jesteś ostatnim człowiekiem" - i ma na myśli, że każdy podobny bunt jest z góry skazany. Orwell nie pokazuje buntu jako heroicznego: Winston nie ma szans, nie ocali Julii, nie ocali siebie, a Pokój 101 złamie go zupełnie. Ale sam fakt, że bunt był możliwy - że coś w człowieku opiera się systemowi do pewnego momentu - jest u Orwella dowodem, że człowieczeństwo trwa nawet w warunkach ekstremalnych, choć nie ma tu triumfu.

Tango - Sławomir Mrożek

Artur buntuje się przeciw brakowi norm - co jest paradoksem, bo bunt zazwyczaj kieruje się przeciw normom za restrykcyjnym. W domu Stomila i Eleonory nie ma żadnych zasad, żadnych granic i żadnych reguł, i właśnie to jest dla Artura nie do zniesienia. Jego bunt przybiera formę autorytarną: chce przywrócić porządek siłą, bo nikt nie chce go przyjąć dobrowolnie. Mrożek pokazuje dialektykę buntu: zbuntowanie się przeciw normom w poprzednim pokoleniu produkuje bunt za normami w następnym. Artur przegrywa - ginie z rąk Eddiego, który nie ma żadnych norm ani żadnego programu, tylko siłę. Jego bunt był w istocie tęsknotą za strukturą, a nie rewolucją - i ta tęsknota nie wystarczyła.

Raport o stanie wojennym / Górą „Edek" - Marek Nowakowski

Opowiadania Nowakowskiego dokumentują bunt jako decyzję codzienną: po 13 grudnia 1981 roku każdy w Polsce musi wybierać, po której stronie stoi - i nie ma neutralności. Część bohaterów Nowakowskiego buntuje się aktywnie: drukuje podziemne gazetki, ukrywa działaczy, odmawia podpisywania deklaracji lojalności. Inni wybierają bunt pasywny: milczą, gdy mogli potwierdzić, kłamią, gdy mogli donieść. W Górą „Edek" Edek jest antybohatera buntu: człowiekiem, który nigdy się nie buntuje, bo zawsze jest po silniejszej stronie. Nowakowski zestawia obie postawy bez zbędnego komentarza: bunt ma twarz konkretnych ludzi, którzy płacą za niego cenę, a konformizm - twarz Edka, który nigdy nie płaci niczego.


Poziom rozszerzony

Poniższe lektury to teksty obowiązkowe na maturze 2027 z języka polskiego na poziomie rozszerzonym, w których motyw buntu odgrywa centralną rolę dramatyczną lub filozoficzną.

Hamlet - William Szekspir

Bunt Hamleta jest powolny, rozciągnięty i pełen wahań - i to właśnie czyni go psychologicznie przekonującym. Hamlet wie, kto jest mordercą ojca, i wie, że powinien działać - ale nie działa natychmiast, bo bunt wymaga pewności, a ta pewność jest trudna do zdobycia w świecie, gdzie duchy mogą kłamać. Jego bunt przybiera formę teatralną: inscenizuje sztukę, by sprawdzić reakcję Klaudiusza, gra szaleńca, by zyskać osłonę. To bunt przez obserwację i weryfikację, nie przez impuls. Dopiero w finale Hamlet działa - i niszczy Klaudiusza, ale też niszczy wszystkich wokół, łącznie z sobą. Szekspir pokazuje bunt jako siłę, która nie potrafi zatrzymać się w punkcie sprawiedliwości: raz uruchomiona, toczy się dalej, aż do katastrofy.

Noc listopadowa - Stanisław Wyspiański

Noc listopadowa jest dramatem o buncie, który zaczyna się o konkretnej godzinie konkretnej nocy: 29 listopada 1830 roku Podchorążowie atakują Belweder i zaczynają powstanie. Wyspiański nie idealizuje buntu bez zastrzeżeń: pokazuje wahania, rozkazy, które nie docierają na czas, ludzi, którzy mieli się zbuntować, a nie przyszli. Bunt jest tu zbiorowy i niesynchroniczny - jedni działają z pełną determinacją, inni z połową przekonania. Boginie greckie - Nike, Pallas - obserwują z dystansu i ich obecność nadaje buntowi wymiar mityczny: Podchorążowie są potomkami wszystkich tych, którzy kiedykolwiek buntowali się w imię wolności. Wyspiański nie pyta, czy bunt był słuszny - pyta, dlaczego nie wszyscy stanęli do niego z pełną siłą.

Mistrz i Małgorzata - Michaił Bułhakow

Mistrz buntuje się przez swoją powieść: pisze tekst o Poncjuszu Piłacie i Jeszui Ha-Nocri, który wymyka się sowieckiej estetyce i ideologii. Ten bunt przez literaturę jest skuteczny o tyle, że powieść przetrwa - Woland ją ocali - ale Mistrz zapłaci za nią utratą wolności i zdrowia. Małgorzata buntuje się inaczej: zawiera pakt z diabłem i staje się królową balu Wolanda, by wyratować Mistrza. Jej bunt jest buntem miłości - absolutnym, bez kalkulacji. Woland sam w sobie jest postacią buntowniczą: przybywa do Moskwy i demaskuje hipokryzję sowieckiego społeczeństwa, nie szanuje żadnej ideologii i żadnego autorytetu poza własnym osądem. Bułhakow pokazuje, że bunt jest możliwy nawet w totalitaryzmie - ale jego formy muszą być pośrednie: przez literaturę, przez miłość, przez diabła.

Proces - Franz Kafka

Josef K. buntuje się przez całą powieść, choć jego bunt jest skazany na klęskę od pierwszej strony. Odmawia przyjęcia do wiadomości, że system ma rację: chodzi do adwokata, spotyka malarza Titorellego, rozmawiaz kapelanem sądowym - wszędzie szuka drogi wyjścia z procesu, bo nie akceptuje wyroku bez zrozumienia oskarżenia. To bunt przez rozum: K. jest człowiekiem nowoczesnym, który wierzy, że każdą sytuację można wyjaśnić racjonalnie, i ta wiara jest jego siłą i słabością zarazem. System, z którym walczy, nie działa racjonalnie - i dlatego jego bunt nie ma narzędzi, by go obalić. Kafka pokazuje bunt jednostki jako gest godności, który nie zmienia niczego w rzeczywistości zewnętrznej, ale jest jedyną odpowiedzią, jaka człowiekowi przystoi.

Na pełnym morzu - Sławomir Mrożek

Mały jest jedyną postacią w dramacie, która buntuje się - i przegrywa. Gdy Gruby i Średni konstruują argument, że musi zostać zjedzony, Mały próbuje się bronić: pyta, kwestionuje, szuka luk w logice, powołuje się na sprawiedliwość. Ale bunt w próżni retorycznej jest bezsilny: Gruby i Średni mają argument na każdy jego sprzeciw, bo system jest zbudowany tak, by go wyeliminować. Mrożek pokazuje przez groteskę, że bunt jednostki bez żadnego sojusznika, bez żadnej instytucji zewnętrznej i bez żadnej siły jest czystym gestem moralnym - może nawet ważnym, ale nieskutecznym. Mały buntuje się i ginie. Jego bunt jest świadectwem, że rozumiał, co się dzieje - ale świadectwa nie wystarczą, gdy silniejsi mają procedurę.

Zobacz również: